Jesteś tutaj
Start > Gmina Mogilany > [Sołeckim okiem] Z jakimi nadziejami weszliśmy w rok 2018?

[Sołeckim okiem] Z jakimi nadziejami weszliśmy w rok 2018?

Marzec już w pełni, jednak warto zatrzymać się jeszcze na chwilę i przeczytać z jakimi nastrojach weszli w ten rok sołtysi Gminy Mogilany… Było to jeszcze przed środową sesją, która jak wiemy zakończyła się fiaskiem. 

Zebrał: GRZEGORZ NĘDZA

Nowy Rok powinien zawsze nieść nowe plany i nadzieje. O to też zapytaliśmy naszych sołtysów. Rozmawialiśmy także o obawach… Niestety, rozmowy schodziły głównie na temat patu w Radzie Gminy Mogilany.

Nie ma co się pytać, bo jest – za przeproszeniem – kicha. No, bo co rada robi? Nic nie robi. Czekamy do marca, do sesji zwołanej przez wojewodę – tak rozpoczął rozmowę sołtys Brzyczyny, Władysław Michorczyk. Podkreślił, że mieszkańcy są coraz bardziej zdezorientowani. Wyraził jednak nadzieję, że się jednak wszystko dobrze potoczy. – Tylko jeden – ten co nad nami – to wie, co będzie – zakończył.

Józef Jurek, sołtys Kulerzowa również nie był entuzjastyczny: – Trudno mówić o nadziejach, skoro zostały pogrzebane w grudniu.  Rezygnacja z funkcji przewodniczącego bez możliwości wyboru następcy to jest działanie na szkodę mieszkańców, wbrew przysiędze, którą radni składali podczas ślubowania. Sołtysa zapytaliśmy o nadzieje. Tutaj sołtys jako pierwsze wymienia zakończenie prac nad studium. – Tu cierpią mieszkańcy prywatnie i generalnie, bo jeśli byłoby studium można byłoby przejąć wreszcie te tereny od Agencji Nieruchomości Rolnych i przeznaczyć je na tereny rekreacyjno-sportowe, których w Kulerzowie brakuje.

Edward Klimas, sołtys Bukowa pomimo wcześniejszej wstępnej akceptacji rozmowy, przysłał wiadomość tekstową o treści: – Nie udzielam żadnych informacji.

Bardziej rozmowny był sołtys Lusiny, mówiąc przede wszystkim o Szkole Podstawowej: – Miało być 270 tys. zł na ten rok na salę gimnastyczną – miała się zacząć rozbudowa szkoły o dodatkowe o sale – to ważne, szczególnie, że dojdzie ósma klasa. Radni nie uchwalili budżetu, więc pewnie nic z tego nie będzie. Jan Marek mówił o tym również podczas zebrania wiejskiego dla Gaja i Lusiny w dn. 28.01.2018. – Całe szczęście, że uchwała ws. kanalizacji Gaj/Lusina była podjęta w zeszłym roku, bo przynajmniej to jest realizowane. Obawiam się jednak o to, co się wydarzy od 2 do 9 marca. Trudno powiedzieć – stwierdził.

Będąc cztery kadencje sołtysem jest dla mnie przerażające, że tyle mieszkańców zostało… – tutaj Zofia Węglarz zawiesiła głos. – Teraz będą wybory, kampania…  Jak tak można, jak mamy potem zaufać nowym przedstawicielom? – dodała sołtys Libertowa. Podkreśliła również, że nieobecność radnych na zebraniu wiejskim to lekceważenie mieszkańców. Zakończyła twardo: – Zaufanie, które mieliśmy do tych radnych legło w gruzach. 

Z większą wiarą w przyszłość patrzy sołtys najkrócej sprawujący funkcję w naszej gminie, Mateusz Paszta: – Ciągle mam nadzieję, że radni zreflektują się podczas sesji zwołanej przez wojewodę i zakończą ten pat, biorąc się ostro do pracy. Sołtys Mogilan otwarcie zauważa, że obecna sytuacja w gminie nikomu nie służy. Zapytany o cele na ten rok, odpowiada, że chciałby się skupić na szeroko rozumianym bezpieczeństwie. – Będę się starał doprowadzić wraz z zarządem powiatu i gminą do budowy oświetlenia na przejściu dla pieszych w mogilańskim rynku. Postaram się również znaleźć środki na zakup i instalację defibrylatora automatycznego w naszym rynku.

Również sołtys Gaja zaczyna od obecnej sytuacji w radzie: – Cel, który powinniśmy mieć wszyscy to, żeby w końcu Gmina Mogilany się ustabilizowała. Sołtysi chcą pracować, a tu jest wszystko powstrzymywane. Rozmawiając o konkretach, Mieczysław Sikora podkreśla, że najważniejszy dla niego jest dalszy ciąg kanalizacji i remont ul. Bema. – Szkoda też, że na około rok wstrzymany jest przez Generalną Dyrekcję wiadukt Widokowa- Zadziele – dodaje.

Obawiam się, że nowe wybory samorządowe nie przyniosą żadnych pozytywnych zmian i korzyści dla usprawnienia urzędu gminy. Mam jednak nadzieję, że sytuacja na szczeblu Rady Gminy się uspokoi i skończą się konflikty – powiedziała Klaudia Gibek. Z inwestycji podkreśliła wyremontowanie pętli w Chorowicach oraz doprowadzenie do końca rozpoczętych inwestycji.

Spojrzenie z Konar było podobne. – Nadzieja była: że w spokoju dotrwamy do końca kadencji. Nowy rok jednak rozwiał tę nadzieję – jesteśmy ewenementem na całą Polskę. Andrzej Chachlica ponadto wprost nie rysuje zbyt pozytywnego scenariusza…  – Wybór nowego przewodniczącego podczas marcowej sesji stoi pod dużym znakiem zapytania. Z opozycji wobec wójta może nikt się nie zgodzić, a z przeciwnego obozu kandydat nie zostanie przyjęty. Sołtys ponadto zastrzega, że nie wiadomo jak RIO się odniesie do budżetu. – Jedyna nadzieja w wyborach. Oby było dobrze.

Stefan Suder, sołtys Włosani skwitował wszystko krótko: – Nie mam nic do powiedzenia, wszystko już zostało powiedziane – z oceną sytuacji wstrzymam się do dnia sesji.

Artykuł pochodzi z Gazety Dla Naszej Gminy Mogilany - nr 1/2018 (4)
Top

Strona używa plików cookies, kontynuując wyrażasz zgodę na zapisywanie ich na Twoim urządzeniu więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close