Jesteś tutaj
Start > Gmina Mogilany > [Rozmowa] O czasie refleksji, nadziei i radości

[Rozmowa] O czasie refleksji, nadziei i radości

[Rozmowa] Z KS. JÓZEFEM MILANEM, proboszczem parafii w Mogilanach
Ks. Milan w towarzystwie mieszkańców podczas Koncertu Dwóch Orkiestr, 16 czerwca 2017 r.

Gazeta DNGM: Przed nami Adwent, potem okres bożonarodzeniowo-noworoczny… To szczególny okres dla każdego, nie tylko dla wierzących?

Ks. JÓZEF MILAN: Tak, oczywiście – dla każdego człowieka. Wiara dotyczy oczywiście wierzących, ale w tych tradycjach świątecznych uczestniczą także ludzie, u których wiara osłabła, są „wierzący niepraktykujący”, lub też tej wiary nie ma. Dla nas jest to szczególny czas – najpierw Adwentu, przygotowania, „radosnego oczekiwania na przyjście Pana Jezusa”, który potem przychodzi do nas jako obiecany Mesjasz.

– Radość, połączona jednocześnie z nadzieją. Jak ona może wpływać na nasze codzienne życie, nie tylko „od święta”?

– Nadzieja jest podstawą naszej wiary, jak mówimy: „wiara – nadzieja – miłość”. Dzięki tej nadziei – mimo różnych kłopotów i problemów, które przeżywa świat – możemy patrzeć z otwartością na to, co nowego w nowym roku. Zaufać, że Pan Bóg nami kieruje poprzez swoją Opatrzność. Ta nadzieja wynika z naszej wiary.

– Zatem Nowy Rok to plany i zamierzenia już często skonkretyzowane. Jakie kroki planuje ksiądz na przyszły rok?

– Każdy człowiek robi sobie plany, układa i snuje. Chociaż mówiąc żartobliwie te plany najbardziej chyba Pana Boga rozweselają, bo to on ma plan na nasze życie. Trudno mówić co planujemy, będziemy się jeszcze nad tym zastanawiać z Radą Duszpasterską. Na razie chcemy dokończyć rozpoczęte sprawy – zarówno duszpasterskie, jak i te związane z naszym kościołem i cmentarzem.

– Co od wakacji w 2016 roku, kiedy ksiądz objął największą parafię w naszej gminie, udało się zdziałać z całą społecznością?

– Pierwszym zadaniem, które przed nami stanęło były Światowe Dni Młodzieży – przygotowanie duchowe i organizacyjne, by przyjąć prawie 700 osób. Następna kwestia to organy – były już w takim stanie, że nie dało się ich remontować – udało nam się znaleźć przez firmę Mariana Majchra organy w Norwegii, pasujące do naszego kościoła. W niedzielę, 17 grudnia na mszy świętej o godz. 11.00 ks. arcybiskup Marek Jędraszewski poświęci organy.

– Ważnym wyzwaniem było również zagospodarowanie cmentarza…

– Zaraz po kościele cmentarz jest szczególnym miejscem naszej troski. Dzięki naszej gminie udało się urządzić parking już w zeszłym roku, a w tym roku został zrobiony chodnik, przystanek, no i uporządkowanie alejek z kostki. Ludziom łatwiej jest teraz się przedostać. Z góry – tak, jak to czyniłem w kościele – chciałbym podziękować wszystkim, którzy się zaangażowali – nie tylko w sposób modlitewny, ale także poprzez zbieranie ofiar, bo to jest wielki wysiłek, kiedy człowiek staje i kwestuje. Dziękuję i stowarzyszeniu, i poszczególnym grupom naszej parafii, młodzieży, lektorom i Radzie Duszpasterskiej oraz wszystkim życzliwym – wynikiem ludzkiej życzliwości uzbieraliśmy 11 340 zł i mogliśmy już w części pokryć wykonane prace.

– Koszt organów to zapewne był jeszcze większy wysiłek finansowy?

– Zakup organów to koszt 370 tys. zł. Zakupienie ich w Norwegii, transport, opłacenie cła, przywiezienie i praca nad montażem. Do tego dochodzą dodatkowe prace związane z chórem, ale jak Pan Bóg da to – dzięki ofiarności mieszkańców – uda nam się zapłatę zamknąć w tym roku.

– Jak ksiądz wcześniej zauważył, do realizacji każdego celu potrzebna jest współpraca. Czy coś o czym często się mówi, ale czego brak niejednokrotnie odczuwamy.

– Bez współpracy tych, którzy stanowią parafię, daną społeczność – wioskę, czy gminę, czy też w ogóle naszą ojczyznę wiele dział, dobrych i wspaniałych nie będzie mogło być zrealizowanych lub dokończonych. Do tego potrzebna jest wzajemna zgoda i współdziałanie. Adwent i Boże Narodzenie to jest taki czas refleksji, bo święta Bożego Narodzenia to czas rodzinny. Dlatego mamy tak piękne nasze polskie tradycje – wigilię, składanie życzeń, łamanie się opłatkiem, przebaczenia sobie nieraz tego, co się nam nie udało w ciągu roku, wyciągnięcia ręki do zgody – to jest piękny czas, by do tego ciągle wracać, nad tym się zastanawiać i o to się modlić.

Rozmawiał: GRZEGORZ NĘDZA

Już jest! Trzeci numer Gazety DNGM!

 

Top

Strona używa plików cookies, kontynuując wyrażasz zgodę na zapisywanie ich na Twoim urządzeniu więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close